Aktualności

Jest 8 mln. Będzie zbiórka #zamiast kwiatka. Elbląg, Olsztyn, Białystok obiecały, a nie płacą za strajk

Komitet Społeczny „Wspieram nauczycieli” podaje, że na koncie dla strajkujących jest już 7 mln 853 tys. zł, co oznacza pomoc dla ok. 16 tys. osób. Komitet apeluje o dalsze wpłaty i prosi samorządy o wypłacanie wynagrodzeń za okres strajku, bo „prawo pracy to nie jest prawo karne”. Zapowiada też zbiórkę na koniec roku szkolnego pod hasłem #Zamiast kwiatka

„Razem ze zbiórkami na FB mamy już ponad 8 mln zł „- informuje po południu 30 kwietnia Komitet Społeczny „Wspieram nauczycieli”.  Komitet apeluje o dalsze wpłaty i zapowiada zaproponowaną przez grupę rodziców – akcję #Zamiast kwiatka, czyli dodatkową zbiórkę z okazji zakończenie roku szkolnego.

Komitet prosi też samorządy lokalne o „życzliwe spojrzenie na wypłaty wynagrodzeń za czas strajku”, bo

„Prawo pracy to nie jest prawo karne, można zadbać o pracowniczki/pracowników, którzy walczą przecież o dobro publiczne, jakim jest edukacja. Jako gospodarze gminy czy powiatu sami wiecie państwo najlepiej, jakie byłyby koszty odejścia z zawodu rozczarowanych nauczycieli”.

Komitet wskazuje, że są samorządy, które publicznie obiecały wypłaty za okres strajku, a teraz się z tego wycofują. Jak dowiedzieliśmy się w ZNP chodzi o trzy miasta: Olsztyn, Białystok oraz Elbląg (waha się).


 

Nauczyciele zapłacili za strajk. W Elblągu będą mogli odpracować utracone pieniądze?

Nauczyciele wiedzieli, że za czas strajku wynagrodzenie im nie przysługuje, jednak w walce o wyższe wynagrodzenia rzucili wszystko na jedną szalę. Jak się okazuje 19 dni protestu znacząco odbiło się na wysokościach pensji, które w tym miesiącu wpłynęły na ich konta. Czy elbląscy pedagodzy będą mieli szansę odpracowania tych pieniędzy? Prezydent daje zielone światło, teraz wszystko zależy od dyrektorów i samych belfrów.

O tym, że nauczyciele, zgodnie z przepisami, będą mieli potrącenia z pensji za każdy dzień strajku, mówiono już przed rozpoczęciem protestu. Również później wielokrotnie przypominało o tym min. Ministerstwo Edukacji Narodowej. Mimo to dla wielu belfrów pensja za kwiecień była szokiem, niektórzy na kontach zobaczyli tylko kilkaset złotych.

Wiele samorządów, jeszcze w trakcie strajku, poparło szkolny protest i zadeklarowało, że pedagodzy nie zostaną pozostawieni bez pomocy. W tym gronie był również Elbląg. W naszym mieście do strajku przystąpiło blisko 2 tys. belfrów i pracowników administracji. Jak teraz wygląda ich sytuacja finansowa? Na konta większości nauczycieli trafiły już okrojone wypłaty. Teraz od decyzji dyrektorów szkół będzie zależało, czy będą mogli odrobić to, co stracili podczas protestu. Potrącone za strajk pieniądze zostają jednak w szkołach, zapewnia rzeczniczka elbląskiego Ratusza.

Zgodnie ze stanowiskiem prezydenta Elbląga środki potrącone z wynagrodzeń nie zostaną szkołom odebrane, czy przesunięte na inne zadania. Dyrektorzy szkół mieli za zadanie ustalić, jaka to jest kwota oraz ile z niej będą musieli zapłacić za nadgodziny dla tych nauczycieli, którzy nie uczestniczyli w strajku i w tym czasie pracowali. Pozostałe pieniądze to pula, którą dyrektorzy mogą rozdysponować, zgodnie z potrzebami szkoły, na dodatkowe zajęcia, dzięki którym nauczycieli będą mieli możliwość zarobienia tych pieniędzy

– mówi Joanna Urbaniak, rzecznik prasowy prezydenta Elbląga.

Rzeczniczka dodaje również, że dyrektorzy, aby wspomóc nauczycieli, biorących udział w strajku, mogą zdecydować się również na wcześniejszą wypłatę świadczeń urlopowych. – Zgodnie z kartą nauczyciela te świadczenia na konta pedagogów powinny trafić do końca sierpnia i z reguły te środki były uruchamiane bliżej tego terminu. Przepisy nic nie mówią jednak o tym, od kiedy można zacząć ich wypłatę. Myślę, że w związku z tą wyjątkową sytuacją, dyrektorzy mogą już je uruchomiać – dodaje Joanna Urbaniak.

Pomoc finansowa do najbardziej potrzebujących pedagogów, którzy brali udział w strajku, ma również popłynąć z ogólnopolskiego Komitetu Społecznego „Wspieramy Nauczycieli”, który prowadził zbiórkę pieniędzy na ten cel. Obecnie na koncie komitetu znajduje się już 8 027 691,23 zł. Jak informuje ZNP, od 10 maja będzie można złożyć „Wniosek o przyznanie pomocy ze społecznego funduszu strajkowego” (wtedy będzie wiadomo, które samorządy dokonały potrąceń, bo teraz trwają jeszcze negocjacje z JST). Wniosek będzie na stronie znp.edu.pl do pobrania. O taką zapomogę mogą się starać jednak tylko osoby niezrzeszone. Natomiast członkowie ZNP, którzy uczestniczyli w strajku, mogą zwracać się o przyznanie zapomogi do właściwego oddziału ZNP lub za jego pośrednictwem do Zarządu Głównego ZNP.

Wszystkie wnioski zostaną zweryfikowane. To potrwa. Na pewno będziemy brali pod uwagę, jak długo dany nauczyciel strajkował, a także sytuację rodzinną. Wiadomo, że w trudniej mają matki samotnie wychowujące dzieci, czy rodziny, gdzie oboje rodziców to nauczyciele, którzy strajkowali. To będzie trudne zadanie. W Elblągu w najtrudniejszej sytuacji są na pewno pracownicy oświaty ze szkoły muzycznej, którzy podlegają bezpośrednio pod MKiDN. O nich będziemy myśleli w pierwszej kolejności

– mówi Gerhard Przybylski, szef elbląskiego oddziału ZNP.

Czy nauczyciele zdecydują się odpracować strajk? To będzie zależało już od nich. Decyzja jest niełatwa. Część z nauczycieli może brać udział w tzw. strajku włoskim, którego prowadzenie ZNP zarekomendował po zawieszeniu strajku. Taka forma protestu nijak się ma jednak do odpracowywania pieniędzy poprzez zajęcia dodatkowe, polega bowiem na skrupulatnym wypełnianiu obowiązków w wyznaczonym czasie, bez wycieczek, kółek dodatkowych, ponadprogramowych zajęć edukacyjnych. Jednak nauczyciele, którzy zrezygnują z możliwości odpracowania strajku, muszą się liczyć również, z tym że mogą mieć trudności w otrzymaniu zapomogi.

Co więcej, mimo zielonego światła ze strony prezydenta, dyrektorzy szkół mogą mieć problem z rozplanowaniem, praktycznie już na koniec roku szkolnego, siatki dodatkowych zajęć. Do tematu jeszcze wrócimy.

Ogólnopolski strajk szkolny organizowany przez Związek Nauczycielstwa Polskiego, w Elblągu objął prawie wszystkie szkoły i przedszkola. W pierwszej fazie protestu uczestniczyło w nim aż 90 proc. pedagogów i pracowników administracji, czyli blisko 2 tys. osób. W walce o wyższe zarobki rzucili oni wszystko na jedną szalę. Do strajku przystępowali z postulatem 1000 zł podwyżki, później zmienili to na 30 proc. podwyżki. Protestującym nie udało się dojść do porozumienia z rządem. Ich postulaty nie zostały spełnione, a w 27 kwietnia strajk zawieszono.

Czytaj więcej na https://info.elblag.pl/37,57988,Nauczyciele-zaplacili-za-strajk-W-Elblagu-beda-mogli-odpracowac-utracone-pieniadze.html#ixzz5nVclio7f


Szef ZNP w Elblągu o zawieszeniu strajku: Trudna decyzja dla dobra uczniów, wśród nauczycieli budzi różne emocje

Dzisiaj trzeba było podjąć ciężką i trudną decyzję. Każdy może odbierać ją w inny sposób. Natomiast to decyzja dobra dla uczniów – Gerhard Przybylski, prezes elbląskiego oddziału ZNP, komentuje decyzję związku o zawieszeniu strajku nauczycieli.

Protestującym nauczycielom nie udało się wynegocjować podwyżek płac. Mimo to, po 19 dniach strajk nauczycieli zostanie zawieszony. Decyzję w tej sprawie dziś (25 kwietnia) po południu, na specjalnie zwołanej konferencji prasowej, ogłosił szef Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz.

Od soboty, 27 kwietnia, od godziny 6 rano ZNP zawiesza ogólnopolski strajk nauczycieli. Zawiesza, ale nie kończy. Od dzisiaj wchodzimy w nowy, o wiele trudniejszy etap naszego protestu. Jesteśmy w połowie drogi. Dzisiaj ani jutro, ani w kolejnych dniach nie podpiszemy porozumienia, które rząd zawarł z Solidarnością

– zapewniał lider ZNP.

Zawieszenie strajku ZNP motywuje troską o tegorocznych maturzystów. – Prawda jest taka, że strajk mógłby trwać, bo wszyscy nauczyciele są do tego gotowi. Mógłby trwać również w czasie matur i nie zdołalibyście państwo, to jest adresowane do rządu i premiera Morawieckiego, rozwiązać tego problemu. Nie bylibyście w stanie zastąpić nauczycieli. Mimo że ryzykowaliście dobro uczniów, nie wzięliście za nich odpowiedzialności, tę odpowiedzialność musieliśmy wziąć my nauczyciele, dyrektorzy szkół, rodzice i uczniowie, którzy nas wspierali. W porozumieniu z uczniami, z rodzicami, podjęliśmy decyzję o zawieszeniu strajku, aby zapewnić uczniom warunki do zakończenia nauki. Zawieszamy, ale nie kończymy tego protestu – dodał Sławomir Broniarz.

Decyzja ZNP w samych nauczycielach budzi mieszane odczucia. Wielu z nich nie ukrywa, że oznacza ona po prostu przegraną? Szef elbląskiego oddziału ZNP z tym się nie godzi. Przekonuje, że choć nie była ona łatwa i może spotkać się z różnymi reakcjami, to na pewno jest dobra dla uczniów.

Niektórzy nauczyciele byli już zmęczeni, ci pewnie są zadowoleni z decyzji ZNP. Są też niezadowoleni. Są tacy, którzy czują, że przegraliśmy. Naprawdę trudno było wybrać złoty środek. Nadal jest duża determinacja środowiska. Myślę jednak, że tę decyzję trzeba było podjąć, chociażby dlatego, żeby nauczyciele nie byli przyczynkiem do wprowadzania nieprawości w tym kraju. Patrząc na działania rządu, na zmienianie uchwał z dnia na dzień, aby dostosować je do swoich potrzeb, można pomyśleć, że on już w ogóle nie potrzebuje nauczycieli. To absurd. Myślę, że ten strajk niektórym mógł uzmysłowić, kto nami rządzi, że demokracja w tym kraju już się skończyła. Dziś, ciężko to mówić, ale mamy już praktycznie totalitarym

– przekonuje Przybylski.

I dodaje. To będzie ciężki powrót do szkoły. Przy takiej głupocie, takich działaniach rządu trzeba było pokazać, że nauczyciele na to się nie piszą.

Zawieszenie strajku oznacza, że od poniedziałku w wielu elbląskich szkołach normalnie będą się już odbywały lekcje. W niektórych uczniowie będą mieli jeszcze wolne, część dyrektorów już wcześniej miała zaplanowane wykorzystanie wolnych dni dyrektorskich, aby wydłużyć o poniedziałek i wtorek długi weekend majowy.

Nie we wszystkich szkołach średnich w Elblągu rozwiązano problem klasyfikacji maturzystów. – Mamy informację, że w niektórych szkołach, w których dziś odbywały się rady pedagogiczne, nie było kworum i uchwał klasyfikacyjnych nie podjęto – mówi Gerhard Przybylski.

Jeżeli rada pedagogiczna nie podejmie uchwały w sprawie wyników klasyfikacji i promocji uczniów, o wynikach klasyfikacji i promocji rozstrzygnie dyrektor szkoły. W sytuacji, gdy dyrektor również nie rozstrzygnie w tym przedmiocie, zrobi to nauczyciel wyznaczony przez organ prowadzący szkołę. W roku szkolnym 2018/2019 rozstrzygnięcie dyrektora szkoły lub nauczyciela wyznaczonego przez organ prowadzący szkołę o wynikach klasyfikacji i promocji uczniów klas programowo najwyższych liceów ogólnokształcących i techników może nastąpić także po zakończeniu zajęć dydaktyczno-wychowawczych, tj. po dniu 26 kwietnia

– zapewnia z kolei MEN. Do tego tematu wrócimy.

Co dalej z protestem? ZNP daje rządowi czas do września na wprowadzenie rozwiązań, które uzdrowią oświatę i zarobki nauczycieli. – Proszę być gotowym na wrzesień – zaapelował do premiera Mateusza Morawieckiego Broniarz. Pełny tekst oświadczenia lidera ZNP można przeczytać tutaj:
Czytaj więcej na https://info.elblag.pl/37,57883,Szef-ZNP-w-Elblagu-o-zawieszeniu-strajku-Trudna-decyzja-dla-dobra-uczniow-wsrod-nauczycieli-budzi-rozne-emocje.html#ixzz5o5DJhRWv


Strajk nauczycieli: To nie będą spokojne święta dla maturzystów. Klasyfikacje pod znakiem zapytania?

Protestujący nauczyciele nie zamierzają ułatwiać życia tegorocznym maturzystom. We wszystkich elbląskich szkołach średnich odbyły się już co prawda rady pedagogiczne, ale nie było kworum. Dyrektorzy kolejną próbę klasyfikacji uczniów podejmą po świętach.

Wczorajsze (18 kwietnia) rozmowy rządu ze związkowcami nadal nie przyniosły porozumienia. Wręcz przeciwnie, stosunki między stronami są coraz bardziej napięte. Strajk w szkołach trwa już dwunasty dzień i wszystko wskazuje na to, że rzeczywiście może zagrozić tegorocznym maturom.

6 maja w Elblągu do egzaminu dojrzałości powinno przystąpić 983 tegorocznych absolwentów techników i liceów. Normalnie większość szkół miałaby już za sobą rady pedagogiczne i klasyfikacje przyszłych maturzystów, niezbędne do tego, aby młodzież mogła podejść do egzaminów. W tej chwili jednak żaden z elbląskich maturzystów nie tylko nie ma klasyfikacji, w większości szkołach nie wystawiono jeszcze wszystkich ocen.

Mamy informacje, że w większości szkół rady pedagogiczne przeprowadzono, ale nie było kworum. Nauczyciele na nie przychodzili wcale albo przychodziło tylko kilku. Do tej pory rady nie odbyły się w III LO i IV LO. Natomiast tylko w dwóch szkołach: w III LO i Zespole Szkół Ekonomicznych i Ogólnokształcących, jak wynika z informacji na czwartek, wystawione zostały wszystkie oceny. W pozostałych placówkach oceny wystawione są częściowo, znane są też oceny prognozowane.

– mówi Joanna Urbaniak, rzecznik presowy prezydenta Elbląga.

We wszystkich szkołach po świętach planowane są kolejne posiedzenia klasyfikacyjnych rad pedagogicznych. Czasu na klasyfikację uczniów jest niewiele. Jej brak do 26 kwietnia może spowodować nieodbycie się lub przesunięcie matur.

Czy tak się stanie? Dyrektorzy liczą na to, że uda im się wygrać walkę z czasem, a nauczyciele stawią się na radach. Strony sporu, w tej chwili, w tej sprawie niewiele mają do powiedzenia. Najszybciej przekonany się o tym po świętach. Na razie nauczyciele nie składają broni. Jaki będzie dalszy przebieg strajku? Dowiemy się tego 23 kwietnia. Na ten dzień zaplanowano posiedzenie prezydium zarządu głównego ZNP, które podejmie decyzję w tej sprawie. Również na 23 kwietnia związkowcy planują ogólnopolską manifestację. Odbędzie się ona o godz. 11 przed gmachem Ministerstwa Edukacji Narodowej.

Z kolei MEN zaprasza na obrady edukacyjnego okrągłego stołu:

Senator Jerzy Wcisła: Nauczyciele potrzebują wsparcia

Strajk nauczycieli trwa od 8 kwietnia. – To największy zorganizowany i poprzedzony procedurą sporu zbiorowego protest w wolnej Polsce. Do strajku przyłączyło się ponad 15 tys. szkół i ponad 600 tys. nauczycieli. Na Warmii i Mazurach odsetek jest podobny – mówił senator PO Jerzy Wcisła podczas zwołanej w środę konferencji prasowej.

Nim strajk się rozpoczął, przez trzy miesiące przedstawiciele nauczycieli próbowali rozmawiać z swoich problemach z Rządem, ale wyraźnie bez woli zawarcia kompromisu płacowego ze strony Rządu. Rząd twierdził, że nie ma środków na realizację żądań nauczycieli, ale jednocześnie pokazał, że na wiele innych celów pieniądze znajduje. W tym czasie na propagandę w mediach publicznych zwiększono budżet o 1,3 mld zł, lawinowo rosną koszty urzędów państwowych, kancelarii: Prezydenta, Sejmu i Senatu. Rząd nigdy jeszcze nie miał tylu ministrów i wiceministrów, a praktyka wypłacania regularnych premii przybrała formę drugiej pensji

– zaznaczył Jerzy Wcisła.


Protest nauczycieli

Zapraszamy do galerii

 ZOBACZ


Jak wygląda strajk nauczycieli w ZSO nr 2?

Strajk nauczycieli trwa już od ponad 8 marca. W wielu szkołach całej Polski lekcje nie są prowadzone. Na ten moment nieznane są losy tegorocznych maturzystów. Postanowiliśmy zapytać nauczycieli strajkujących w elbląskich placówkach, jakie rozwiązanie przewidują i o co tak naprawdę walczą?

Strajk nauczycieli nadal trwa. Elbląskie szkoły i przedszkola zostały zamknięte, uczniowie nie mają zajęć. Mimo to egzamin gimnazjalny został przeprowadzony bez przeszkód. Co z maturami, czy rok szkolny zostanie przedłużony? To podstawowe pytania, które zadaje każdy zainteresowany strajkiem elblążanin.

Aktualnie w ZSO nr 2 strajkuje 43 nauczycieli z liczącej 64 osoby kadry pedagogicznej.

W godzinach swojej pracy jesteśmy obecni w szkole, ale nie prowadzimy lekcji. Uczniowie przychodzą, wpierają nas, pytają jak się czujemy, rozmawiają z nami, a nawet przynoszą słodycze. Wsparcie też okazują nam absolwenci szkoły, rodzice uczniów, dziadkowie

– mówiła Katarzyna Zarzeczna, nauczycielka z ZSO nr 2 w Elblągu

Strajkująca kadra pedagogiczna ZSO nr 2 wciąż oczekuje najlepszego rozwiązania tej napiętej sytuacji, jakim jest kompromis Rządu i ZNP.

Kompromis jest wtedy, kiedy obie strony ustępują. Jeśli Rząd nie zmieni formy porozumienia, które podpisał z Solidarnością, to trudno jest mówić o kompromisie. Jest to tylko i wyłącznie zmuszanie nas nauczycieli do podpisania tego, co zostało zaproponowane, a z czym się nie zgadzamy. Czekam na porozumienie ZNP z Rządem, myślę, że władze w końcu zrozumieją, że coś należy z tym zrobić w czymś ustąpić i pójść na kompromis

– apeluje Katarzyna Zarzeczna.

Jak podkreślają nauczyciele z ZSO nr 2, żądaniem wszystkich strajkujących jest wyższa płaca, współmierna do pracy, jaką wykonują.

W całej tej sytuacji jest nam ciężko, my chcemy uczyć a uczniowie, którzy do nas przychodzą, chcieliby wrócić do szkoły, by się uczyć. My też chcemy uczyć do szkoły prowadzić zajęcia, pracować, ale za godne pieniądze

– wspominała Katarzyna Zarzeczna.

Podjęliśmy się pracy nauczycielskiej nie dlatego, że nie mieliśmy innego wyjścia, ale z tego powodu, że lubimy tę pracę, lubimy ludzi, kontakt z innymi

– mówił Adam Matwiejczuk

Jak wskazywali nauczyciele z ZSO nr 1 niemożliwym jest by klasyfikacja maturzystów się nie odbyła.

Klasyfikacja Maturzystów odbędzie się, nawet bez udziału nas strajkujących nauczycieli. Znajdzie się jakaś nocna ustawa pozwalająca na klasyfikację uczniów

– dodał Adam Matwiejczuk.

Nauczyciele twierdzą, że mimo powszechnych opinii spotykają się z wyrazami szacunku i ogólnym wsparciem ze strony rodziców, dziadków, jak i samych uczniów.- Jeszcze nie spotkaliśmy się z negatywnymi zachowaniami naszych uczniów, ich rodziców i odwiedzających nas osób- zgodnie przyznali nauczyciele z ZSO nr 2

Wielu uczniów, rodziców, dziadków przychodzi do nas mówią, abyśmy się „trzymali”, że są z nami

– dodał Adam Matwiejczuk.

Wielu uczniów ZSO nr 2 popiera strajk nauczyciel, stara się ich wspierać. Okazując przy tym szacunek dla wychowawców, którzy wkładają wiele czasu i serca w to, co robią.

By strajk był skuteczny, nauczyciele musieli obrać taki termin. Nie powinniśmy być za to na nich źli. Państwo i tak teraz pokazuje, że nauczycieli ma w głębokim poważaniu. Same egzaminy Gimnazjalne pokazały, że nauczyciele są nic nie warci, skoro można zorganizować z napotkanych alna ulicy ludzi, kadrę, która zajmie się egzaminowaniem uczniów

– mówił Piotrek.

Trochę ubolewamy, że nie mamy lekcji, ale braki na pewno nadrobimy mamy dobrych nauczycieli. Wiadomo, że nauczyciele też muszą z czegoś żyć, ich pensja nie jest współmierna do tego, co robią, bo ich praca nie kończy się wraz z dzwonkiem na przerwę

– mówiła Aleksandra.

– Jesteśmy za nauczycielami i trzymamy kciuki- przyznali Aleksandra i Piotrek uczniowie ZSO nr w Elblągu.


Co na temat strajku sądzą nauczyciele z SP 21?

Strajk nauczycieli trwa od 8 kwietnia. W wielu szkołach w całej Polsce lekcje nie są prowadzone. Zapytaliśmy nauczycieli strajkujących w elbląskich placówkach, jakie rozwiązanie przewidują i o co tak naprawdę walczą?

W Szkole Podstawowej nr 21 pracuje 75 nauczycieli. 17 z nich obecnie znajduje się na zwolnieniu lekarskim, natomiast 8 osób nie strajkuje.

W tym momencie osoby, które nie pracują, mają za zadanie zająć się dziećmi, które przyszły do szkoły. Faktem jest, że dzieci przychodzi niewiele. Na początku strajku było to 11 uczniów maksymalnie 15, dziś w naszej szkole znajduje się 6 uczniów

-mówiła Anna Jabłońska, nauczycielka z SP 21.

Dzieci nie pozostały same, wciąż funkcjonuje świetlica, stołówka, uczniowie mają zapewnione posiłki. Oprócz tego dzieci, które przyszły znajdują się pod opieką niestrajkujących nauczycieli

– dodała  prezes ogniska ZNP Bożena Foreńska, nauczycielka z SP 21.

Nauczycielom zarzuca się, iż nie biorą pod uwagę dobra dzieci, a jedyne co mają na względzie to tylko wyższa płaca.

Przystąpiliśmy do sporu zbiorowego, a w takim sporze jedynym postulatem mogą być postulaty płacowe. Za wyższą pensją idą kolejne postulaty, o jakich mówiliśmy przy reformie gimnazjów. Wtedy też ruszył protest nauczycieli szkół gimnazjalnych, którzy przez wiele lat wypracowali sobie metody pracy z młodzieżą w tym bardzo trudnym wieku, gdzie kształcenie te przynosiło efekty. Postulaty dotyczące zmian w oświacie muszą wybrzmieć i zostaną postawione, ale przy sporze zbiorowym jedynym postulatem są płace, nie możemy do tego inaczej podejść

-wyjaśniała Anna Jabłońska.

Nam na pewno jest łatwo w tej sytuacji, gryziemy się z sumieniem, że dzieci teraz tracą, że w starszych klasach uczniowie mogą nie zdążyć, przerobić materiału. Zawsze patrzymy na dobro dzieci, chcemy nauczyć ich różnych metod, technik, które im się przydadzą. A rząd patrzy nie na realną wiedzę, tylko na to, co zrobić, by przeprowadzić testy

-mówiła Bożena Foreńska.

Nauczyciele z SP 21 zwracają uwagę na słowa wypowiadane pod adresem nauczycieli, szczególnie te w Internecie, gdzie każdy jest anonimowy. Strajkujący wskazują na fakt braku szacunku rodziców dzieci w stosunku do nauczycieli.

Jak człowiek, który oddaje swoje największe dobro -dziecko pod opiekę czasem nawet na 10 godzin dziennie, może jednocześnie wypowiadać tak straszne słowa pod adresem osób, które nauczają, opiekują się pociechami

– mówiła Anna Jabłońska.

Wystarczy moment, chwila nieuwagi, a rodzice nie pozostawiają na nauczycielach suchej nitki. Zastanawiamy się, dlaczego tak jest, że nikt nie bierze pod uwagę całokształtu tego, co robimy

-mówiła Bożena Foreńska.

Pedagodzy z SP 21 podkreślają, iż nauczyciele w trakcie swojej pracy nie odgrywają tylko jednej roli. A ich praca nie kończy się wraz ze szkolnym dzwonkiem.

Nauczyciel nie tylko uczy. Nauczyciel jest organizatorem wycieczek, pielęgniarką, psychologiem

-mówiła Anna Jabłońska.

Nikt nie patrzy na to, że popołudniami przychodzimy do szkoły, organizujemy konkursy, akcje charytatywne, przedstawienia i to wszystko poza godzinami pracy. Nikt nie patrzy na to, że jednego dnia mamy do sprawdzenie rozprawki uczniów z ośmiu klas, gdzie w każdej jest około 25 dzieci

– mówiła Bożena Foreńska.

Nauczyciele z SP 21 solidaryzują się ze szkołami średnimi, w których wciąż trwa strajk mimo zbliżania się egzaminu maturalnego. Jak sami wskazują, cała oświata aktualnie opiera się na przygotowaniach do testów, nie na przekazaniu realnej przydatnej w dorosłym życiu wiedzy.

Cała edukacja funkcjonuje wokół testów, dziecko nie jest istotne. 30-osobowe klasy, przepełnione podstawy programowe, uczeń, który chce osiągnąć dobre wyniki, nie ma czasu na pasje, na rozwijanie swoich zainteresowań, bo wciąż się uczy i nie dlatego, że trafiło na ambitnego nauczyciela tylko ze względu na podstawę programową

– mówiła Anna Jabłońska.


Jak wyglądał strajk nauczycieli w Szkoła Podstawowa nr 11 ?

Strajk nauczycieli trwał od 8 kwietnia i jutro (27 kwietnia) zostanie zawieszony. W wielu szkołach w całej Polsce lekcje nie były w tym czasie prowadzone.

Bogusław Milusz, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 11 w Elblągu, przyznał, że w jego szkole strajkuje 70 nauczycieli, 3 osoby są na dłuższym zwolnieniu lekarskim, a 3 nie przystąpiły do strajku.

Mimo strajku w elbląskich szkołach egzaminy gimnazjalne i ósmoklasisty przebiegły bezproblemowo.

Nieprawdą jest, że nie przejmowaliśmy się uczniami. To są nasze dzieci, z naszych klas, z którymi spędzamy wiele czasu, a przy tym się z nimi zżywamy. Aż sami mieliśmy łzy w oczach, że nie jesteśmy teraz z nimi. Strajk musiał wciąż trwać, żeby ktoś zaczął traktować nas na poważnie i z szacunkiem

-mówiła jedna ze strajkujących nauczycielek z SP nr 11.

W SP nr 11 po raz ostatni w tym roku odbyły się testy gimnazjalne zgodnie z reformą edukacji z 2017 roku.

Przykro nam było w czasie testów, ale wiedzieliśmy, że nie możemy przerwać strajku. Mimo nerwów i stresu dzieci przychodziły do nas, rozmawiały z nami, a my staraliśmy się ich wspierać

-mówiła jedna z nauczycielek.

Nauczyciele z SP nr 11 podkreślali, iż wynagrodzenie nauczycieli nie jest współmierne do pracy, jaką wykonują, na przykład podano obowiązek szkoleń, jaki leży w gestii każdego pracującego pedagoga.

Musimy się wciąż szkolić, w dodatku za własne pieniądze. Nie łatwo jest utrzymać się z naszej pensji, która wcale nie jest tak duża, jak podają. Każdy wyjazd, szkolenie, nie jest dla nas czasem relaksu i zabawy, na nich ciężko pracujemy, a i koszta pokrywamy na własną rękę

– mówili nauczyciele.

W trakcie rozmowy strajkujący zwracali uwagę na brak szacunku dla środowiska nauczycieli.

My walczymy o godność, o szacunek za to, że nie tylko uczymy, ale mamy zapewnić rozrywkę dzieciom, wychować, zająć czymś, a dużo leży w gestii rodziców

– mówiła nauczycielka.

Nauczyciele wskazywali, iż ich praca nie wynosi 18 godzin spędzonych przy szkolnej tablicy, ale 40, a nawet więcej. Gdyż wiele projektów, zebrań, spotkań odbywa się poza godzinami lekcyjnymi.

My też mamy swoje dzieci, a prawie nie mamy dla nich czasu. Zajęcia dodatkowe, sprawdziany, prac domowe, to wszystko musimy robić, a w szkołach nie mamy nawet własnego biurka, kąta, by móc tam to wykonać w godzinach 7-15

– zaznaczali.

Jak wyjaśniały nauczycielki z SP nr 11 praca nauczyciela wiążę się z ogromną odpowiedzialnością. – Jeżeli jakiemuś dziecku stanie się coś złego na wycieczce spoczywa na nas odpowiedzialność karna, możemy nawet dostać zakaz wykonywania zawodu. Poza tym wycieczki nie są wcale dodatkowo opłacane, a nich sprawujemy 24-godzinną opiekę nad dziećmi, ponieważ nawet w nocy musimy pilnować porządku. Ponadto jesteśmy jedynym środowiskiem, które do miejsc pracy kupuje jakieś rzeczy i przynosi je z domu, jak na przykład materiały do przedstawień, różnych akcji, zbiórek, a nawet ozdabiania sal lekcyjnych – mówiła nauczycielka.


Szef  ZNP w Elblągu o zawieszeniu strajku: Trudna decyzja dla dobra uczniów, wśród nauczycieli budzi różne emocje

Dzisiaj trzeba było podjąć ciężką i trudną decyzję. Każdy może odbierać ją w inny sposób. Natomiast to decyzja dobra dla uczniów – Gerhard Przybylski, prezes elbląskiego oddziału ZNP, komentuje decyzję związku o zawieszeniu strajku nauczycieli.

Protestującym nauczycielom nie udało się wynegocjować podwyżek płac. Mimo to, po 19 dniach strajk nauczycieli zostanie zawieszony. Decyzję w tej sprawie dziś (25 kwietnia) po południu, na specjalnie zwołanej konferencji prasowej, ogłosił szef Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz.

Od soboty, 27 kwietnia, od godziny 6 rano ZNP zawiesza ogólnopolski strajk nauczycieli. Zawiesza, ale nie kończy. Od dzisiaj wchodzimy w nowy, o wiele trudniejszy etap naszego protestu. Jesteśmy w połowie drogi. Dzisiaj ani jutro, ani w kolejnych dniach nie podpiszemy porozumienia, które rząd zawarł z Solidarnością

– zapewniał lider ZNP.

Zawieszenie strajku ZNP motywuje troską o tegorocznych maturzystów. – Prawda jest taka, że strajk mógłby trwać, bo wszyscy nauczyciele są do tego gotowi. Mógłby trwać również w czasie matur i nie zdołalibyście państwo, to jest adresowane do rządu i premiera Morawieckiego, rozwiązać tego problemu. Nie bylibyście w stanie zastąpić nauczycieli. Mimo że ryzykowaliście dobro uczniów, nie wzięliście za nich odpowiedzialności, tę odpowiedzialność musieliśmy wziąć my nauczyciele, dyrektorzy szkół, rodzice i uczniowie, którzy nas wspierali. W porozumieniu z uczniami, z rodzicami, podjęliśmy decyzję o zawieszeniu strajku, aby zapewnić uczniom warunki do zakończenia nauki. Zawieszamy, ale nie kończymy tego protestu – dodał Sławomir Broniarz.

Decyzja ZNP w samych nauczycielach budzi mieszane odczucia. Wielu z nich nie ukrywa, że oznacza ona po prostu przegraną? Szef elbląskiego oddziału ZNP z tym się nie godzi. Przekonuje, że choć nie była ona łatwa i może spotkać się z różnymi reakcjami, to na pewno jest dobra dla uczniów.

Niektórzy nauczyciele byli już zmęczeni, ci pewnie są zadowoleni z decyzji ZNP. Są też niezadowoleni. Są tacy, którzy czują, że przegraliśmy. Naprawdę trudno było wybrać złoty środek. Nadal jest duża determinacja środowiska. Myślę jednak, że tę decyzję trzeba było podjąć, chociażby dlatego, żeby nauczyciele nie byli przyczynkiem do wprowadzania nieprawości w tym kraju. Patrząc na działania rządu, na zmienianie uchwał z dnia na dzień, aby dostosować je do swoich potrzeb, można pomyśleć, że on już w ogóle nie potrzebuje nauczycieli. To absurd. Myślę, że ten strajk niektórym mógł uzmysłowić, kto nami rządzi, że demokracja w tym kraju już się skończyła. Dziś, ciężko to mówić, ale mamy już praktycznie totalitarym

– przekonuje Przybylski.

I dodaje. To będzie ciężki powrót do szkoły. Przy takiej głupocie, takich działaniach rządu trzeba było pokazać, że nauczyciele na to się nie piszą.

Zawieszenie strajku oznacza, że od poniedziałku w wielu elbląskich szkołach normalnie będą się już odbywały lekcje. W niektórych uczniowie będą mieli jeszcze wolne, część dyrektorów już wcześniej miała zaplanowane wykorzystanie wolnych dni dyrektorskich, aby wydłużyć o poniedziałek i wtorek długi weekend majowy.

Nie we wszystkich szkołach średnich w Elblągu rozwiązano problem klasyfikacji maturzystów. – Mamy informację, że w niektórych szkołach, w których dziś odbywały się rady pedagogiczne, nie było kworum i uchwał klasyfikacyjnych nie podjęto – mówi Gerhard Przybylski.

Jeżeli rada pedagogiczna nie podejmie uchwały w sprawie wyników klasyfikacji i promocji uczniów, o wynikach klasyfikacji i promocji rozstrzygnie dyrektor szkoły. W sytuacji, gdy dyrektor również nie rozstrzygnie w tym przedmiocie, zrobi to nauczyciel wyznaczony przez organ prowadzący szkołę. W roku szkolnym 2018/2019 rozstrzygnięcie dyrektora szkoły lub nauczyciela wyznaczonego przez organ prowadzący szkołę o wynikach klasyfikacji i promocji uczniów klas programowo najwyższych liceów ogólnokształcących i techników może nastąpić także po zakończeniu zajęć dydaktyczno-wychowawczych, tj. po dniu 26 kwietnia

Czytaj więcej na https://info.elblag.pl/37,57883,Szef-ZNP-w-Elblagu-o-zawieszeniu-strajku-Trudna-decyzja-dla-dobra-uczniow-wsrod-nauczycieli-budzi-rozne-emocje.html#ixzz5nVf09gc8

 


W Elblągu odbyła się akcja „Światełko dla edukacji”

Prawo da się złamać, pasji nie”.

Dziś, 12 kwietnia, o godz. 20.00, na Placu Kazimierza Jagiellończyka odbyła się akcja „Światełko dla edukacji”. – Pragniemy innej szkoły. Pragniemy, by uczniowie czuli się w szkole szczęśliwi, byśmy tam też mogli czuć się szczęśliwi, mogli realizować tam swoją pasję, by każdy z nas mógł powiedzieć „kocham moją pracę, nasze dzieci”. Chcemy, by szkoła była normalną szkołą, gdzie każdy jest z powołania – mówił prowadzący spotkanie.

W akcji udział wzięli m.in. przedstawiciele kilkunastu elbląskich szkół podstawowych, niektórych gimnazjów, szkół ponadgimnazjalnych i przedszkoli, a także Ośrodka Kształcenia Nauczycieli. – Pasłęk, Młynary, Nowakowo, Gronowo Górne, Zwierzno i Jegłownik również są z nami – wymieniał prowadzący. – Co najważniejsze są z nami uczniowie i rodzice.

Podczas spotkania prowadzący skierował pytanie do rodziców: Co sądzicie o szkole? Czego pragniecie? – Naukę w szkole rozpocząłem w 1991 r. Do dzisiaj pamiętam nazwiska wszystkich nauczycieli, z którymi miałem przyjemność mieć zajęcia czy w szkole podstawowej czy w szkole średniej – opowiadał rodzic, który pojawił się na scenie. – Zdarzało mi się prowadzić zajęcia w szkołach. Po jednym dniu traciłem głos plus w umyśle rodziły się czasami mordercze myśli na widok niektórych uczniów. Po jednym dniu. Za żadne skarby świata nie dałbym rady 365 dni w roku do 65 roku życia być nauczycielem. Podziwiam Was i wspieram Wasz protest.

Na scenie pojawiło  się jeszcze kilku rodziców i uczniów, którzy mówili o tym, dlatego popierają strajk i wspierają nauczycieli. Wśród nich był chłopiec, który odczytał przemówienie.

Podczas wystąpień nie zabrakło przedstawicie ZNP oddziału w Elblągu Gerharda Przybylskiego, który serdecznie dziękował wszystkim strajkującym za ich udział i zaangażowanie.

Drodzy strajkujący nauczyciele. My, uczniowie wspieramy Was z całych sił. Wiemy, że zarabiacie bardzo mało, a spędzacie bardzo dużo czasu przy rzeczach związanych z pracą nauczyciela. Nie tylko w szkole, ale także w domu, np. sprawdzając nasze prace. A pomoce, nawet zwykłe kartki przynosicie ze swoich domów. Nauczyciele spędzacie z nami często więcej czasu niż rodzice. Wychowujecie, doradzacie, pomagacie w trudnych sprawach. Nie możecie się teraz poddać

– czytał chłopiec.

Strajk nauczycieli i akcję „Światełko dla edukacji” popierali również niektórzy elbląscy radni.

Popieram i wspieram nauczycieli. Wszystkim nam powinno zależeć na jak najszybszym zakończeniu protestu i realizacji postulatów środowiska nauczycielskiego. Mam wielu przyjaciół wśród nauczycieli i wiem jak bardzo potrzebują teraz naszego wsparcia. Wczorajsze światełka dla edukacji w innych miastach pokazały jedność i determinację protestujących oraz poparcie społeczne dla nich .W dzisiejszym zgromadzeniu oczywiście musiałem wziąć udział 

zaznaczył Marek Osik, radny

Na Placu Jagiellończyka wśród zebranych był m.in. senator Platformy Obywatelskiej Jerzy Wcisła.

Popieram strajk nauczycieli. Zbyt długo ich głos był lekceważony. I nadal jest. Już w czasie podejmowania decyzji o strajku Rząd rozdał ponad 40 mld zł, kpiąc sobie z nauczycieli. Mam nadzieję, że rodzice dzieci będą wspierali nauczycieli i nie dadzą się omamić hasłami „egzaminy są najważniejsze”. Sam mam dziecko, które kończy VIII klasę i wiem, ile złego zrobiono tym rocznikom złymi decyzjami rządowymi. Dzisiaj trzeba wesprzeć nauczycieli, wrócić do normalności i zacząć debatę o polskiej oświacie i o subwencjach oświatowych. Napisałem o tym do premiera Polski. A nauczycieli będę wspierał do zwycięskiego końca, także finansowo, bo wiem, jak ten strajk jest dla nich trudny

 

Zapraszamy do galerii

 ZOBACZ

 


Nauczyciele rozpoczęli strajk. Elbląskie szkoły świecą pustkami.

W Elblągu przystąpiło do strajku 65 placówek co daje 85,56%

– 1861/2100  nauczycieli strajkuje

W elbląskich szkołach i przedszkolach rozpoczął się strajk. Większość uczniów ma wolne. Po wczorajszych rozmowach z rządem strajkujący nie bardzo wierzą, że w najbliższym czasie do porozumienia. – Nie liczymy na to dziś. Mamy wrażenie, że wszystko jest ważniejsze od nauczycieli, łącznie z tymi krowami i świnkami. Jesteśmy jednak zdeterminowani, aby walczyć – przekonuje Katarzyna Gogol-Urbańska, pedagog z Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej nr 1, jednej z kilkudziesięciu placówek, w których trwa protest.

Wczoraj czuliśmy się trochę jak zakładnicy. Siedzieliśmy z całymi rodzinami, do godz. 22, przed telewizorami, czekając co się wydarzy. Nie wydarzyło się nic. W tej chwili jesteśmy zdeterminowani. Będziemy strajkowali, tak długo, jak będzie trzeba. Codziennie stajemy przed uczniami i przekazujemy im nie tylko wiedzę, ale i uczymy pewnych postaw społecznych. Nie wyobrażamy sobie, że teraz mielibyśmy schować głowę w piasek i udawać, że się nic nie wydarzyło. Przekazy medialne, rozmowy w szkole pokazywały nam, że mamy poparcie naszych rodziców. Dziękujemy im i za to poparcie i za wyrozumiałość

– mówi Anna Fałkowska, nauczycielka, przewodnicząca komitetu strajkowego w Szkole Podstawowej nr 12 w Elblągu.

W Elblągu udział w strajku zapowiadało ponad 2 tysiące, czyli 88 procent nauczycieli. Większość dotrzymała słowa. Dziś (8 kwietnia) zajęcia w wielu szkołach i przedszkolach zostały odwołane. Sale lekcyjne i korytarze świecą pustkami. Większość dzieci pozostała w domach. Te, które pojawiły się w placówkach, mają jednak zapewnioną opiekę. 212 nauczycieli, łącznie z kierownictwem szkół, normalnie pracuje.

Sytuacja jest opanowana. W wielu szkół liczba nauczycieli jest większa, niż zakładano. Z drugiej strony w szkołach pojawiło się mniej dzieci, niż pierwotnie zgłaszali rodzice

– mówi Joanna Urbaniak, rzecznik prasowy prezydenta Elbląga.

Dyrektorzy szkół na razie są również spokojni. Trzymamy rękę na pulsie, zapewniali prowadzący dwóch podstawówek, które odwiedziliśmy dziś rano.

Rodzice 50 uczniów i 30 maluchów z przedszkola zgłaszali nam, że dzieci pojawią się w poniedziałek w szkole. Ostatecznie przyszło znacznie mniej. Do strajku przystąpiło 31 z 50 nauczycieli. Dzieci mają zapewnioną opiekę. Pracuje również kuchnia, są więc i posiłki. Szkoła będzie pracowała do 16, a przedszkole do 16.30

– zapewnia Joanna Celińska, dyrektor SP nr 23 w Elblągu.

Większość naszych uczniów została w domach, rodzice wzięli na siebie obowiązek zapewnienia im opieki na czas strajku. W naszej szkole mamy około 700 dzieci, zgłoszonych było 18, a rano przyszło do szkoły 6, więc nie mamy najmniejszego problemu, aby im zapewnić opiekę. Na razie mamy rękę na pulsie. Liczymy jednak na to, że sytuacja się rozwiąże w najbliższym czasie i spokojnie będziemy mogli przeprowadzić egzamin. Dzieci mogą być jednak spokojne. Mamy również przygotowany plan awaryjny

– dodaje Małgorzata Czyszek, wicedyrektor SP nr 12.

Przeprowadzone w niedzielę (7 kwietnia) wieczorem rozmowy związkowców z rządem nie przyniosły rozwiązania napiętej sytuacji. Porozumienie podpisała tylko NSZZ „Solidarność”. Taka postawa tego związku nie spotkała się ze zrozumieniem nawet należących do niego nauczycieli, część z nich przystąpiła dziś do strajku.

Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych nie zaakceptowały propozycji przedstawionych przez wicepremier Beatę Szydło. Rząd zaprosił do centrale związkowe do dalszych negocjacji. Strajkujący nie bardzo jednak wierzą w to, że dziś dojdzie do porozumienia z rządem i protest się zakończy. Przypomnijmy ZNP i FZZ domagają się 30 proc. podwyżki dla nauczycieli w tym roku z wyrównaniem od stycznia.

Wczorajsze rozmowy nas zawiodły. Mamy nadzieję, że rząd zobaczy, jaka jest skala strajku, przekona się, że to nie są żarty i troszkę się ugnie. Przede wszystkim powinni z nami zacząć rozmawiać poważnie. Wydaje mi się, że do tej pory traktowano nas niepoważnie

– mówi Iwona Komorowska, strajkująca nauczycielka z SP nr 12.

– Osoby, które widziały, co jest na stole, co zaproponował rząd, wiedziały, że zmuszało się nas do podpisania czegoś, co wiązałoby się ze zmniejszeniem etatów w szkołach. Nikt nie myśli np. o nauczycielach edukacji wczesnoszkolnej, których pensum jest 18 godzin. Gdzie taka nauczycielka miałaby dorobić kolejne pięć godzin, jedna klasa musiałaby mieć np. trzech wychowawców, po to, aby oni wypracowali swoje pensum. To bardzo nieprzemyślane propozycje. Związkowcy pokazali już, jak dalece są w stanie ustąpić. Nasze żądania zostały bardzo zweryfikowane. Myślę, że nie byłoby dobrze, gdyby rządowi udało się na nas jeszcze coś ugrać – dodaje Anna Fałkowska.


Anna Zalewska podała nowy termin rozmów. Dla ZNP to gra na czas

W Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog” w Warszawie trwają rozmowy z nauczycielami o podwyżkach. W spotkaniu z minister edukacji narodowej Anną Zalewską uczestniczą przedstawiciele ZNP, FZZ i oświatowej „S”.

Anna Zalewska deklaruje, że chce wypracować porozumienie z nauczycielami (Fot: Sławomir Kamiński)

Jednocześnie trwa posiedzenie prezydium ZG ZNP, na które Związek Nauczycielstwa Polskiego zaprosił premiera Mateusza Morawieckiego. Premier nie skorzystał z zaproszenia, a jak w rozmowie z money.pl przyznał Sławomir Broniarz, Kancelaria Prezesa rady Ministrów nie poinformowała nawet o tym, czy zaproszenie do niej wpłynęło.

Broniarz ma żal do szefowej MEN, że zwołała spotkanie w dniu, w którym już wcześniej zapowiedziano posiedzenie ZNP.

Rozpoczynamy posiedzenie Prezydium ZG ZNP. Premier nie skorzystał z zaproszenia i nie pojawił się, by porozmawiać o napiętej sytuacji w oświacie oraz o zarobkach nauczycieli.
W czwartek (10.01) decyzja Zarządu Głównego ZNP o strajku.

Rozmowy w Centrum Partnerstwa Społecznego dotyczą podwyżek wynagrodzeń w najbliższym roku. Przypomnijmy, że zgodnie z projektem rozporządzenia w sprawie minimalnych stawek, wynagrodzenia nauczycieli w 2019 r. mają wzrosnąć „zależnie od stopnia awansu zawodowego, od 121 do 166 zł brutto”. Nauczycielskie związki zawodowe uważają, że to zdecydowanie za mało.

Zestresowani nauczyciele, lekcje w stołówkach. „To nie służy dzieciom”

Wywiad https://www.money.pl/gospodarka/anna-zalewska-podala-nowy-termin-rozmow-dla-znp-to-gra-na-czas-6335947710379649a.html


Janusz Koziński, ZNP: Boimy się następnego roku szkolnego 27.10.2018 

Janusz Koziński – prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego w Szczytnie oraz prezes Okręgu Warmińsko-Mazurskiego Związku Nauczycielstwa Polskiego przyjechał do Elblągu, by wziąć udział w obchodach Dnia Edukacji Narodowej zorganizowanej przez elbląski oddział ZNP.

 Jak sprawuje się elbląski oddział Związku Nauczycielstwa Polskiego?

 Ta uroczystość pokazuje, że ma się dobrze. Jest dobrze zorganizowana, odnosi sukcesy. Mam świadomość tego, że jest to jeden z niewielu oddziałów, w którym udało się z Prezydentem Elbląga Witoldem Wróblewskim zrobić dodatkowe odprawy dla nauczycieli odchodzących na emerytury. Jest to na pewno w skali województwa ewenement.

 Wprowadzenie reformy oświaty wiązało się z wielkimi zmianami dla nauczycieli. Jak Związek Nauczycielstwa Podolskiego odnajduje się w nowej rzeczywistości?  Nie mieliśmy wyjścia i musieliśmy się odnaleźć. To duże wyzwanie, ale to nie pierwszy raz, kiedy nauczyciele stanęli przed nowymi wyzwaniami. Oświata ciągle jest reformowana. Zauważamy problemy, czyli kwestie zmianowości, przeładowanych programów, podstaw programowych równolegle funkcjonujących w jednej szkole. Musimy mieć świadomość, że w tym roku będziemy mieć absolwentów klas ósmych i absolwentów trzecich klas szkół zawodowych, które jeszcze idą starą drogą. Oni się zderzą na poziomie szkół ponadpodstawowych. Boimy się następnego roku szkolnego.

 Która ze zmian i problemów, które z nią się wiąże stanowi największe wyzwanie?

 Mam wrażenie, że od strony organizacyjnej jest sporo rzecz, której do tej pory nie mieliśmy. Dość powszechnym zjawiskiem stało się łączenie etatów. Nauczyciele, którzy chcą mieć pełen etat niestety bardzo często  muszę realizować swoje godziny dydaktyczne w kilku szkołach i muszą w czasie przerwy czy jakiegoś okienka” zdążyć z jednej szkoły do drugiej. To w jakimś sensie rozbija jednolitość rad pedagogicznych, procesu wychowawczego. Co innego jest, gdy nauczyciel jest związany z jedną szkołą. Inaczej wygląda jego praca, kiedy musi w kilku szkołach pracować. Wcześniej oczywiście mieliśmy z tym do czynienia, ale były to zjawiska marginalne. Teraz jest to powszechne. Zauważam, jak nauczycieli są sfrustrowani. Obawiają się, czy zdążą dojechać z jednej placówki do drugiej. To stwarza duże problemy.

 Od lat ZNP walczy o zwiększenie pensji nauczycielom. Jak obecnie wygląda ta kwestia?

 Cały czas walczymy. Wynagrodzenia nadal nie są satysfakcjonujące. Tym bardziej biorąc pod uwagę tempo wzrostu wynagrodzeń w sferze budżetowej. Niestety stanęliśmy w miejscu. Inaczej to postrzega p. Zalewska mówiąc, że podwyżki wynagrodzeń mają miejsce. Natomiast biorąc pod uwagę inflacje to praktycznie te regulacje są na minimalnym poziomie. Stąd nasze akcje protestacyjne. Cieszymy się z tego, że Solidarność włączyła się w to, mimo że robią swoje działania i mają swoje pomysły. Ale cel jest jeden – żeby w istotny sposób, w nieodległym czasie, nastąpiły te podwyżki.

 Jakie podwyżki będą Was satysfakcjonować?

 Nasz postulat, przynajmniej na razie, jest taki – 1000 zł brutto dla każdego nauczyciela bez względu na stopień awansu zawodowego. Jeśli chodzi o nauczycieli stażystów, to ich wynagrodzenie, oscyluje na poziomie minimalnego wynagrodzenia. Jednak żeby zdobyć wyższe wykształcenie trzeba było poświęcić trochę czasu, wysiłku, a nie przekłada się to na materialne korzyści, które dawałyby sposób w pracy.

 Kiedyś każdy nauczyciel był autorytetem. Czy teraz coraz trudniej być takim nauczycielem?

 Na pewno coraz trudniej jest być nauczycielem. Nauczyciele mają coraz więcej obowiązków i wyzwań. To jest związane ze zmieniającym się światem. Jako nauczyciele, jako szkoła, musimy sprostać wyzwaniom współczesnego świata. Mamy zupełnie inne środki przekazu, nowe środki informacji. Kiedyś nauczyciel był autorytetem. Dzisiaj jest Internet , gazety. Jest na pewno dużo trudniej być autorytetem niż jeszcze kilkanaście lat temu.

 Czy zauważa Pan, że zmniejszyła się wśród dzieci i młodzieży chęć pozyskiwania wiedzy od nauczycieli? Czy nauczyciele nie muszą być coraz bardziej kreatywni, aby zaciekawić uczniów?

 Zdecydowanie tak. Młodzież jest inna niż była kilkanaście lat temu. Mamy tego świadomość i musimy tym wyzwaniom sprostać. Na pewno nie jest gorsza. Obserwujemy różnego rodzaju placówki i młodzież angażuje się w różne inicjatywy. Oczywiście nie cała młodzież, ale ja bym nie krytykował młodzieży. Musimy mieć świadomość, że świat się zmienia i młodzież się zmienia.

 Czego można życzyć nauczycielom?

 Zdecydowanie spokojnej pracy. Marzy mi się, aby chociaż jeden Minister nie miał tej ambicji, żeby przejść do historii, jako wielki reformator polskiej edukacji. Żeby dali nauczycielom trochę spokoju i „odchudzili” programy, bo to jest problem nie tylko dla nauczycieli, ale i dla dzieci.

 


Wspólna manifestacja z 22 września


79 rocznica napaści Związku Radzieckiego na Polskę 17.09.2018

Związek Nauczycielstwa Polskiego reprezentowali:
Klub Młodego Nauczyciela
Katarzyna Witowska
 Maciej Sikut – wiceprezes ZNP

 


 


Pomnika nie ma, ale będzie Józef Piłsudski jak żywy? Elblążanin w plebiscycie „Szukamy Marszałka”

fot. Adrian Sajko/zdjęcie stanowi jedynie ilustrację do tekstu

Pomnika Marszałka Józefa Piłsudskiego, z taką propozycją kilka lat temu wyszła jedna z radnych, Elbląg się nie doczekał, ale może doczekać się żywego marszałka. Piotr Lichociński, nauczyciel z Elbląga, który wielokrotnie wcielał się w postać przy okazji parady z okazji 11 Listopada, bierze udział w konkursie „Szukamy Marszałka”.

Rok 2018 to rok 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę. Główne obchody odbędą się 11 listopada, czyli w Narodowe Święto Niepodległości, jednak już od początku roku, mniejsze i większe miejscowości, w całym kraju organizują wydarzenia, które mają przypominać o jubileuszu.


Konkurs Modelarski Młodzieżowego Domu Kultury 2018

  • Grażyna Kacprzak – członek zarządu ZNP
  • Leszek Kapczyński – członek zarządu ZNP

Przystanek Starówka 26.08.2018r
Modelarnia MDK ul.Warszawska 51 przyjmuje zapisy dzieci, młodzież i dorośli wolontariusze na zajęcia modelarskie w roku szkolnym 2018/2019. U nas wiek nie zna granic liczy się pasja.
http://www.mdk.elblag.pl/news/s/1018/rekrutacja


Niezależnie od tego, gdzie jesteś, możesz śledzić edukacyjne wydarzenia.

Korzystaj z aplikacji ZNP na Twoim telefonie lub tablecie już teraz!

Pobierz bezpłatną aplikację ZNP w Google Play (wkrótce także w App Store) i bądź na bieżąco ze zmianami w oświacie!

 

Dzięki aplikacji ZNP możesz:

• mieć dostęp do edukacyjnych wiadomości podanych w przejrzysty i atrakcyjny sposób,

• śledzić edukacyjne i związkowe wydarzenia,

• monitorować zmiany w prawie oświatowym,

• udostępniać wybrane wiadomości w serwisach społecznościowych lub e-mailem. 

 


Uchwałą nr 22/2018 Prezydium ZG ZNP z dnia 27 sierpnia 2018 r. ustalono następujące terminy przeprowadzenia kampanii sprawozdawczo-wyborczej w Związku Nauczycielstwa Polskiego na kadencję 2019-2024:

  1. zebrania ognisk – do 31 marca 2019 r.;
  2. konferencje (zebrania) oddziałowych sekcji związkowych – do 31 marca 2019 r.;
  3. oddziałowe konferencje delegatów (zebrania członków) – do 31 maja 2019 r.;
  4. konferencje delegatów i zebrania sprawozdawczo-wyborcze członków organizacji zakładowych w pionie szkolnictwa wyższego i nauki – do 30 czerwca 2019 r.;
  5. okręgowe konferencje delegatów sekcji związkowych – do 30 czerwca 2019 r.;
  6. okręgowe konferencje delegatów – do 16 września 2019 r.;
  7. krajowe konferencje sekcji związkowych – do 16 września 2019 r.;
  8. Krajowa Konferencja Szkolnictwa Wyższego i Nauki ZNP – do 12 października 2019 r.;
  9. posiedzenie Centralnego Klubu Młodego Nauczyciela – do 12 października 2019 r.;
  10. Krajowy Zjazd Delegatów – 21-23 listopada 2019 r.

Nowa ocena pracy

Dokument


Giżycka Spartakiada Wodna ZNP

Regulamin

Zgłoszenie drużyny


Opinia w sprawie prowadzenia zajęć w szkole w formie wolontariatu

Dokument do pobrania


Pierwsza Dama spotkała się z Prezesem ZNP

22 listopada Pierwsza Dama Agata Kornhauser-Duda spotkała się z Prezesem ZNP Sławomirem Broniarzem. Rozmowa dotyczyła kluczowych zagadnień związanych z systemem oświaty.

Prezes ZNP przekazał na ręce Pierwszej Damy dokumenty odnoszące się do nowelizacji Karty Nauczyciela oraz proponowanych zmian w podstawie programowej dla szkół ponadpodstawowych.

W związku z budzącymi kontrowersje zmianami zawartymi w ustawie z dnia 27 października 2017 r. o finansowaniu zadań oświatowych(ustawa ta nowelizuje Kartę Nauczyciela),  Prezes ZNP zwrócił się do pani Agaty Kornhauser-Dudy o wsparcie wniosku Związku Nauczycielstwa Polskiego o zawetowanie przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej nowelizacji Karty Nauczyciela w zakresie, w jakim reguluje kwestię oceny pracy nauczyciela, w szczególności artykułu zawierającego delegację do ustalania przez dyrektorów szkół regulaminów określających wskaźniki oceny pracy nauczycieli.

23 listopada Związek Nauczycielstwa Polskiego wystąpi do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o zawetowanie ww. ustawy w powyższym zakresie.

Link do strony Pierwszej Damy TUTAJ.

FOTO: @Grzegorz Jakubowski / KPRP


„Mamy powody do zadowolenia?” Elbląski oddział ZNP świętował Dzień Edukacji Narodowej

Czego dzisiaj można życzyć nauczycielom? Chyba przede wszystkim, aby nie bali się o pracę, a także, aby nie bali się mówić co myślą, bo wydaje mi się, że teraz taka obawa jest, a to nie jest dobre – mówi Barbara Krasulska, emerytowana polonistka z 43-letnim stażem pracy. Wczoraj nauczyciele z Elbląga i zaproszeni goście wspólnie świętowali Dzień Edukacji Narodowej.

Elbląski Oddział Związku Nauczycielstwa Polskiego tradycyjnie już zorganizował uroczyste spotkanie z okazji minionego Dnia Edukacji Narodowej. W piątkowy wieczór około 200 osób, wśród nich głównie pracownicy oświaty, ale też samorządowcy, dyrektorzy zaprzyjaźnionych instytucji zjawiło się w Hotelu Elbląg, aby wspólnie świętować ten ważny dla nauczycieli dzień. Do Elbląga z tej okazji przyjechał również Sławomir Broniarz, prezes ZNP.
„ Chciałbym podziękować wam, za to, co robicie dla naszych dzieci i szeroko pojętej edukacja. Ten rok był dla bardzo trudny. Sytuacja, która jest związana ze zmianami, jest zawsze trudna do przejścia ”
– mówił Witold Wróblewski, prezydent Elbląga.
„ Czego życzyć nauczycielom? Przede wszystkim wytrwałości w tym, co robią, co wykonują na rzecz dzieci, młodzieży, a także dorosłych ”
– mówił Gerhard Przybylski, Prezes Oddziału ZNP w Elblągu.

Tegoroczne spotkanie z okazji Dnia edukacji odbywało się trochę w cieniu zmian, które w tym roku szkolnym zaszły w szkolnictwie. Przypomnijmy od tego roku szkolnego zmienił się system nauczania – przywrócono ośmioletnie szkoły podstawowe i czteroletnie licea, zlikwidowano gimnazja. W wielu miastach sporo nauczycieli przypłaciło to utratą pracy.
„ Dzięki prezydentowi Elbląga, który podjął odpowiednią decyzję i ponad 140 osób – nauczycieli i pracowników administracji przeszło na wcześniejszą emeryturę u nas sytuacja nie wygląda źle. To fenomen na skalę krajową. Jednak to nie powinno być takie rozwiązanie. Jako nauczyciele chyba nie bardzo mamy powody do zadowolenia. Martwi mnie status nauczyciela, pracowników oświaty. Świat idzie z postępem, ale za tym nie idzie gratyfikacja. Wszyscy mówią, że chcemy nauczycieli nagradzać. Podstawą jednak powinno być wynagrodzenie. Dzisiaj wielu uczniów zarabia więcej, niż ich mistrzowie, którzy ich przygotowują do życia ”
– dodaje Gerhard Przybylski.

Czytaj więcej na info.elblag.pl

Odznakę za 50 lat przynależności do Związku Nauczycielstwa Polskiego, uhonorowane zostały następujace osoby

Janina Barska
Regina Kanafa
Barbara Krasulska
Marianna Krywko
Krystyna Styfi

Uchwałą Zarządu Głównego Związku Nauczycielstwa Polskiego z dnia 26.09.2017r.
Złotą Odznaką ZNP  odznaczeni zostały następujące osoby:

Łucja Adamkowska
Katarzyna Jankowska
Leszek Kapczyński
Małgorzata Karbowska
Jolanta Kras
Elżbieta Krupska
Piotr Lichociński
Mariola Myślińska
Danuta Stępień
Beata Tuzimek
Małgorzata Zabiełło

w roku szkolnym 2016/2017 uzyskały kolejny stopień awansu zawodowego.  

Stopień nauczyciela dyplomowanego:
Sylwia Boettcher
Magdalena Tyszka
Anna Sartanowicz

Stopień nauczyciela mianowanego uzyskały:
Łukasz Pacer
Katarzyna Szczepańksa
Mgdalena Wiechowska
Barbara Wielgucka

Na emeryture przeszli:
Urszula Szyszko
Janusz Wojciechowski
Zipser Małgorzata
Iwona Paduch
Krystyna Pink

Osoby wyróżnione:
Katarzyna Witowska
Halina Ciecierska
Anna Sękowska
Danuta Włodarczyk
Ewa Mikusik
Hajdukonis Mariola
Joanna Wiśniewska
Krystyna Kulla
Urszula Szyszko
Tomasz Wysocki
 Anna Sęk
 Marzena Juchniewicz
 Łukasz  Stradowski
Sartanowicz Anna
Korwel Olga
Prokurat Grażyna

 

Goście zaproszeni:
Pana Sławomira Broniarza -Prezesa ZNP
Pana Marka Gustawa Brzezin- Marszałka Warmińsko-i Mazurskiego
Pana Witolda Wróblewskiego Prezydenta Miasta Elbląga
Pana Macieja Romanowskiego – Starostę Elbląskiego
Panią Genowefę Kwoczek Wójt Gminy Elbląg
Panią Dorotę Wasik Wójt Gminy Markusy
Pana  Ryszarda Zagalskiego -Przewodniczącego Rady Powiatu Elbląskiego
Panią Barbarę Bruzdewicz Przewodniczącą Rady Gminy Elbląg
kolegę Janusza Kozińskiego Prezesa Warmińsko – Mazurskiego Okręgu Związku Nauczycielstwa Polskiego
kolegę Jarosława Szunejko Przewodniczącego Rady OPZZ Województwa Warmińsko – Mazurskiego
Danutę Oleksiak- Dyrektor Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli
Panią Małgorzatę Sowicką Dyrektor Departamentu Edukacji i Sportu
Panią Iwonę Radej – Dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy
Koleżankę Reginę Cysarz Przewodniczącą Rady Powiatu Elbląskiego OPZZ
Pana Wojciecha Rudnickiego – Wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej


Sławomir Broniarz, prezes ZNP: Narasta niepokój, wrzenie. Jako nauczyciele jesteśmy marginalizowani!

Z okazji Dnia Edukacji Narodowej elbląski oddział Związku Nauczycielstwa Polskiego zorganizował z końcem października uroczyste spotkanie. Tym razem wśród gości znalazł się m.in. Sławomir Broniarz, prezes ZNP. Zgodził się on udzielić wywiadu specjalnie dla info.elblag.pl.

Jaką wystawiłby Pan ocenę za obecne warunki pracy nauczycieli?

Trudno o jednoznaczną ocenę, bo to zależy od tego na ile organ prowadzący, na ile samorządy w to się angażują. Jeśli chodzi o zaangażowanie wójtów, burmistrzów, prezydentów to nie możemy narzekać. Wydaje mi się, że pomysł przejęcia szkół przez samorządy to było jedna z najbardziej rozważnych wydarzeń, które zaistniało w latach 90-tych, bo wszyscy na tym zyskaliśmy – i nauczyciele, i uczniowie, i szkoły. Animozje są, ale to na tle ekonomicznym. Możemy powiedzieć, że obecnie jest na 5 z minusem, a ten minus to konflikty, które pojawiają się na tle płacowym.

Protest nauczycieli trwa od marca zeszłego roku.  Kiedy nauczyciele tupną nogą?

Część środowiska mówi, że jesteśmy już zmęczeni. Było wiele demonstracji, marszów, pikiet, łącznie ze strajkiem, który był różnie oceniany. Cześć nauczycieli ma już serdecznie dosyć całego zamętu, bałaganu, który jest w szkole. Nie ma ważniejszej dziedziny życia społecznego niż szkoła. Ze szkołą związani jesteśmy wszyscy – poprzez własną historię, własne mniej lub bardziej udane życie szkolne, a później życie naszych dzieci, wnuków. Nie ma osoby w kraju, która mogłaby powiedzieć, że jest tym kim jest i to zawdzięcza tylko i wyłącznie sobie, a nie ma w tym udziału nauczyciela. W wymiarze europejskim oceniani jesteśmy jako jedna z największych potęg edukacyjnych, obok Finlandii i Estonii. Wszyscy nam zazdroszczą tego, co mamy – kadry nauczycielskiej, potencjału, który się za nią kryje. Problemem jest finansowanie oświaty.

Dlaczego?

Samorządy dokładają do oświaty bardzo dużo pieniędzy, a w zasadzie nie dokładają tylko inwestują mniej więcej ponad 20 proc. To jest ponad 8 miliardów złotych, które samorządy muszą dać. To są duże pieniądze. W mieście takim jak Elbląg to są  rzeczy niezauważalne, bo Elbląg dużo inwestuje w różnego rodzaju projekty europejskie, ale są takie miasta, takie gminy, które mówią, że muszą wziąć pożyczkę, żeby dołożyć do projektu europejskiego (na wkład własny – przyp.red.). Tu się rodzą konflikty lokalne. Chcemy uzmysłowić społeczeństwu, że na nauczyciela nie możemy patrzeć przez pryzmat trochę gazetowego wizerunku, że on ma ferie, wakacje, bo gdyby tak było dobrze, to nie mielibyśmy czasami potężnych braków jeśli chodzi o niektóre specjalności.

Powiedzmy to wprost – nauczyciele chcą 
więcej zarabiać.

Nie można oszczędzać na edukacji, a mankamentem są nasze płace. Jadąc do Elbląga miałem okazję widzieć trzy banery dużej sieci handlowej, gdzie szukano sprzedawców proponując im 3,5 tys. zł wynagrodzenia. To jest dużo. Przypomnę, że nauczyciel, który rozpoczyna pracę dostaje brutto  2 tys. 200 zł, a nauczyciel dyplomowany z dużym stażem pracy ma o tysiąc złotych więcej. To nie są kwoty, które z punktu widzenia osoby, która ma 2-3 kierunki, rzucają na kolana. Inny obywatel może powiedzieć, że żyje za te 2 tys. zł  i jakoś musi żyć. Tylko, że my nie chcemy nikomu zabierać. My chcemy uzmysłowić, że jeśli nie będziemy inwestować w edukację, to będziemy się cofać.

Problemem jest też to, że część nauczycieli musi pracować w kilku szkołach, by „uzbierać” etat.

To jest nowe zjawisko. To jest rzecz, która nie sprzyja jakości edukacyjnej, która będzie problemem dla uczniów, dla których nauczyciel będzie dostępny tylko np. w poniedziałek i piątek. To zjawisko, które wynika z reformy, z chaosu likwidacji szkół, z walki o godziny. Pani Minister mówi, że mamy ponad 11 tys. miejsc pracy, ale to jest informacja kłamliwa. Mamy 11 tys. ofert pracy w wymiarze 1, 2, 5. Nauczyciel, żeby zebrać swoją pensje musi ich mieć co najmniej 18, a bibliotekarz 30. Jeśli mówimy o tym, że mamy ileś tysięcy miejsc pracy, to nie mówimy o etatach. Mamy 5,5 tys. nauczycieli, którzy w tym roku zmuszeni byli do pracy w więcej niż dwóch szkołach. Będziemy obserwowali jak to się odbije na jakości edukacyjnej.

Czy proponowane 15 proc. podwyżki rozłożone na 3 lata was satysfakcjonuje?

Tak naprawdę to nie jest 15 proc., bo ono byłoby wtedy, gdyby podwyżka w roku 2018 była od 1 stycznia. Ona ma być, zgodnie z ustawą budżetową, od  kwietnia, a to oznacza, że rocznie będzie to 3,7 proc. My mówimy wyraźnie – to nie są pieniądze, które będą motywowały młodego, ambitnego człowieka, po studiach, do pójścia do tak bardzo trudnego zawodu. Zadowala nas wzrost wynagrodzenia o co najmniej 10 proc. od 1 stycznia i taka progresja, która co roku by dawała ten 10 proc. wzrost. Na pewno nie jest to ten wymiar, który pani Zalewska nam proponuje. To jest ewidentne lekceważenie środowiska.

Nauczycielom trudniej jest protestować niż np. rezydentom?

Tak. Rezydent ma alternatywę, której nie ma nauczyciel. Jeżeli rezydent nie znajdzie pracy w swoim szpitalu, przychodni, to zapewne znajdzie prace w prywatnej przychodni. Natomiast nauczyciel, który pracuje w małej wiosce, ma alternatywę albo będzie nauczycielem, albo będzie bezrobotnym. Nie ma dla niego pracy w urzędach gmin czy ośrodkach, które mogłyby wykorzystać jego kwalifikacje, bo jako państwo nie mamy na to pomysłu.

Kiedy cierpliwość nauczycieli się skończy?

Narasta niepokój, narasta wrzenie, zaniepokojenie środowiska, bo widzimy wyraźnie, że jako nauczyciele jesteśmy marginalizowani. Także jakby na własne życzenie, bo nie umiemy się skonsolidować, zjednoczyć. W pieśni Związkowej, która jest oficjalnym hymnem ZNP jest fragment, który mówi „bo w jedności siła jest”. Myśmy w marcu, zachowując się podczas strajku tak, jak się zachowaliśmy, pokazaliśmy, że z jednej strony nie umiemy wykorzystać tego profitu wynikającego ze zjednoczenia, ogromnej liczby nauczycieli, a z drugiej boimy się o miejsca pracy, dajemy sobą manipulować, manewrować. Nie ma tej jedności, a szkoda. Jeśli to wrzenie będzie narastało, to może okazać się, że sami nauczyciele zechcą podzielić zdanie Związku, że stojąc z boku tracimy i  że warto zaryzykować i powalczyć o swoje.

Dziękuję za rozmowę.

Czytaj więcej na info.elblag.pl


„Dobra zmiana” już nie taka dobra. „Solidarność” oburza się na Szydło i pisze list

Sekcja oświaty NSZZ „Solidarność” przyjęła „z oburzeniem” odwołanie spotkania przez premier Beatę Szydło. Rozmowy miały dotyczyć zmian w finansowaniu edukacji. „To pozorowany dialog” – piszą związkowcy.
Do wspomnianego spotkania miało dojść 18 października. Rozmowy ostatecznie odwołała jednak szefowa rządu, zasłaniając się „licznymi obowiązkami”. To nie przekonało prezydium Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”.
W wydanym stanowisku związkowcy piszą, że przyjęli decyzję Szydło „z oburzeniem”. „Minęło już kilkanaście dni od czasu uzgodnienia pierwszej daty spotkania, a dotychczas nowy termin nie został wyznaczony” – czytamy w liście adresowanym do premier.
Postrzegamy tę sytuację jako zamierzoną zwłokę ze strony przedstawicieli rządu RP, mającą na celu uchwalenie w tym czasie najistotniejszych dla oświaty ustaw i tym samym postawienie naszego środowiska przed faktem dokonanym, co jednoznacznie wskazywałoby na to, że dialog prowadzony przez rząd RP z naszą branżą ma charakter pozorowany
– nie mają wątpliwości przedstawiciele NSZZ „Solidarność”. Dodali, że protestują przeciwko lekceważeniu związku i nauczycieli oraz domagają się podjęcia „merytorycznych rozmów”. Cały list przeczytacie tutaj.
O co poszło? Zmiany w finansowaniu
Związkowcy chcą spotkania z premier Szydło w sprawie ustawy o finansowaniu zadań oświatowych. Projekt zmian w przepisach trafił już do Senatu. Jak pisze „Gazeta Wyborcza”, zdaniem nauczycieli nowelizacja wyraźnie pogorszy ich sytuację.
Przedstawiciele „Solidarności” rozpoczęli już serię spotkań z posłami i senatorami PiS, których przekonują, że uchwala w Sejmie ustawa nie została wcześniej skonsultowana ze stroną społeczną, jak twierdzi szefowa MEN Anna Zalewska.
Zobacz też: „Solidarność” do posłów PiS: minister Zalewska wprowadza was w błąd, to brak szacunku
Kolejna „rysa” na współpracy z PiS
To kolejny w ostatnim czasie spór na linii NSZZ „Solidarność” – PiS. Kilka dni temu szef związku Piotr Duda skrytykował propozycję PiS dotyczącą ograniczenia handlu w niedziele.
Lider „Solidarności” odciął się wówczas od pomysłu, by handel był zakazany tylko przez dwie niedziele w miesiącu. – To wielka i głęboka rysa na naszej współpracy. Nie sądziliśmy, że Prawo i Sprawiedliwość postąpi w taki sposób – mówił Piotr Duda.
„Solidarność” nie angażowała się też dotąd w protesty przeciwko zmianom w systemie oświaty, wprowadzanym przez minister Annę Zalewską. Demonstracje w tej sprawie organizował przede wszystkim Związek Nauczycielstwa Polskiego.
Przeciwnicy reformy szkolnictwa protestowali przed MEN

oświata
wyborcze obiecanki Beaty Szydło czyli kłamstwa,które pozwoliły wygrać wybory:
1. Obniżenie wieku emerytalnego do 60 –kobiety i 65 –mężczyźni lub po przepracowaniu 40 lat- wprowadzono dopiero 2 lata po wyborach .Oszukano tych którzy kończyli w 1015 roku 65 i 60 lat)
2. Bezpłatne lekarstwa dla emerytów – oszustwo , dotyczy niektórych lekarstw i wyłącznie dla emerytów , którzy skończyli 75 lat.
3. Znaczne podwyżki rent i emerytur – bzdura , kłamstwo
4. Reaktywacja stoczni w Szczecinie- kłamstwo
5. Likwidacja VAT 8% na ubranka dla dzieci- kłamstwo
6. Obniżka VAT do 22%- ?
7. 3-krotne zwiększenie kwoty wolnej od podatku- nie wprowadzono
8. Podwojenie wynagrodzeń pielęgniarek i całej służbie zdrowia- kłamstwo
9. Lekarz i dentysta w każdej szkole- kłamstwo
10. Likwidacja NFZ-kłamstwo
11. Przewalutowanie kredytów frankowych – kłamstwo
12. Podwojenie nakładów na polską naukę- kłamstwo
13. Likwidacja gimnazjów- udało się dopiero po dwóch latach
14. Bezpłatne przedszkola – kłamstwo
15. Dodatkowe 17 mld zł na armię- oczywiście , MON bierze ile chce kosztem reszty społeczeństwa
16. Repolonizacja banków- kłamstwo
17. Likwidacja bankowego tytułu egzekucyjnego – bzdura
18. Opodatkowanie dużych marketów- bzdura
19. Obniżenie podatku CIT dla firm zatrudniających ponad 3 osoby- ?
20. Poseł Macierewicz nie będzie ministrem obrony narodowej- ordynarne kłamstwo
21. W Polsce nie będzie łamania demokracji i konstytucji- kłamstwo
22. Zakaz handlu w niedziele – kłamstwo
23. 500zł na każde dziecko – pierwsze dziecko nie otrzymuje nic , cały system niesprawiedliwy i demoralizu


 


Manifestacja w Warszawie

zmiany-prezentacja-2-59x300

Prezentacja


Dzień Edukacji Narodowej

Hotel Elbląg 21.10.2016

01

Zapraszamy do galerii zdjęć.


zmiany-prezentacja-7-28x400

Pliki do pobrania:

stanowisko-okregu-warminsko-mazurskiego

Prezentacja

1dscf7459

Zapraszamy do galerii zdjęć.


GIŻYCKO – RYN SPARTAKIADA WODNA ZNP

10-12 CZERWCA 

Giżycka


Czytaj…

CCE20160609

 

 


8a18b0cd2c16bc17c5adb27c131d3be9

Marszałek Sejmu zarejestrował Obywatelski Komitet Inicjatywy Ustawodawczej popierający projekt ustawy o zmianie ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego oraz niektórych innych ustaw. Zarejestrowanie Obywatelskiego Komitetu oznacza rozpoczęcie zbierania podpisów pod projektem, gwarantującym wypłatę nauczycielskich wynagrodzeń z budżetu państwa, a nie jak to jest obecnie – z subwencji oświatowej, którą dysponują samorządy.

1A1B1C

www_plakat_pensje nauczycieli z budzetu.pdf

www_ulotka_pensje nauczycieli z budzetu.pdf


plakat